Forum Psychologiczne
* * * [Jakie są według Ciebie granice prywatności w małżeństwie?] * [Trochę o stresie w pracy] * * *
* [Jak możesz pomóc osobie dotkniętej depresją?] *
Administrator
Jesień i zima sprzyja obniżonemu nastrojowi, uczuciu zmęczenia i zagubienia. Jak radzicie sobie w takiej sytuacji?
Offline
Nie wiem czy pora roku ma az tak znaczacy wplyw na to czy ma sie depresje czy jej sie nie ma.
Jak jest sie w stanie w ktorym wszystko jest ponure to i Lato nie pomoze.
Pozdrawiam
Offline
Administrator
Pora roku znacznie wpływa na obniżony nastrój. Oczywiscie mówimy tu o depresji w sensie obnizonego nastroju, a nie zdiagnozowanej klinicznie depresji - tą najlepiej leczyć farmakologicznie + terapeutycznie
Offline
Administrator
Obniżenie nastroju zwyczajowo nazywane jest depresją. Kliniczna depresja jest diagnozowana według odpowiednich wyznaczników.
Offline
od 10 lat mam kompleksy na temat mojego wygladu nie moge przezwycieżyc tego czuje sie gorszy od innych brzydszy i głupszy dlatego zaczalem pic nie spełnilem swoich marzen bycia muzykiem bo nie jestem przystojny i to mnie zabija nic innego nie chce robic nie nawidze przez to ludzi iswiata teraz juz nie pije i nic sie nie zmienia nie ma innej rzeczy ktora by mnie interesowała niżmuzyka ale mam kompleksy które mnie blokuja jestem w totalnym dnie zniszczylem matke przez 10 lat picia i wszystkich po kolei dlatego ze nic mi nie wychodzilo a gdy mi nie idzie to jestem potworem co mam robic
Offline
chce dodac ze ani praca ani kontakt z ludzmi mi nie pomaga bo staje sie agresywny chodzi o to ze albo zaczne grac albo nie bedzie nic nie istnieje cos zastepczego a tak naprawde to nie widze szans poniewaz nie zmienie calego swojego ciala a tylko to spowodowaloby zebym sie odblokowal kompletne dnowroze powolna smierc sobie zreszta juz sie przyzwyczailem do smierci jesli ktos wyleczy mnie z kompleksów to bedzie istny cud
Offline
witam , trochę nie wiem jak się korzysta z tego forum. Byłam u psychiatry i mam stwierdzoną depresję, właśnie zaczęłam brać leki. Jest mi bardzo ciężko z wielu przyczyn. Będzie mi miło jeśli będę mogła z kimś tu o tym porozmawiać, poradzić się itp.
Offline
Administrator
Leki powinny przynieść ulgę w ciągu 2 tygodni. Potem jednak dobrze skorzystać z pomocy psychologa, który moze nauczyć Cię jak radzic sobie z depresją, gdy się pojawi. Depresja jest chorobą, która ma tendencje do nawrotów.
Offline
Są także inne szkoły radzenia sobie z depresją. Pomocna może okazać się psychologia humanistyczna, ale niestety dobrych psychologów stosujących którąś z takich metod można w polsce wyliczyć na jednym palcu
Jednak można skorzystać z narzędzi stworzonych przez ludzi pracujących nad rozwojem tej psychologii. Różnymi ćwiczeniami itp, niestety nie wiem gdzie takie coś znaleść.
jaos, nie każdy ma ładny wygląd od urodzenia ale to nie świadczy o wartości człowieka, bądź w czymś dobry, mnie to pomogło. Jest wiele praktycznych rad, każdemu pomaga co innego. Postaraj się pomagać innym i doskonalić w tej pomocy (zostań wolontariuszem albo coś), ludzie wtedy ciebie pokochają jeśli ty pokażesz że także nie zwracasz uwagę na wiele barier. Ludziom ładnym jest łatwiej...ale również łatwiej zapomnieć im co się liczy. Ostatecznie jeśli ktoś ciebie pokocha to będziesz wiedział że nie za wygląd tylko za wnętrze, człowiek ładny nie może mieć tej pewności.
Pozdrawiam.
Paweł J.
Offline
zlamaneserceNew member
Witam. Uwazam ze pora roku jak najbardziej wplywa na samopoczucie. Osobiscie, nienawidze jesieni. Czuje smutek, niepokoj, ze nadchodza smutne, szare, deszczowe dni. Teraz jeszcze oliwa zostala dolana do ognia, poniewaz 3 tygodnie temu zostawiła mnie moja milosc zycia. Po ponad 2 latach zwiazku. czuje cholerny bol. czuje sie bardzo zle. milo by bylo z kims porozmawiac.
Offline
proszę o pomoc. Mój mąz zawsze miał pod górkę. Cokolwiek mogło sie nie udac , nie udawało mu się.Chodzi o karierę zawodowa. On jest wyjatkowo trudnym człowiekiem , zamkniętym w sobie, ambitnym, kimś kto nie umie podporządkować się szefowi. Kilka razy zmnieniał pracę w zakresie swojego wykształcenia , ale zawsze wracał do pierowtnej pracy. Ostatnio odszedł z firmy 3 lata temu , miał plany , ale wszystko poszło nie tak. Rok temu zdiagnozowano u niego raka, miał operację, przeszedł chemioteriapię, wydawało się, że wyszliśmy na prostą. Miesiąc temu złożył wniosek o ponowne przyjęcie na pewne stanowisko ( już wczesniej to zrobił, ale była decyzja odmowna) i teraz znowu odmówiono mu. Chodzi o zemstę, jakieś personalne rozgrywki. Mąż się załamał, zmienił pracę, ale tam mu się nie podoba, chce wrócić do poprzedniej pracy , tej sprzed 3 lat , ale ja wiem , że to błąd. Nie bedzie wstanie tam egzystować. Nie chcę pisać nic bliżej, bo to bardzo specyficzny zawód. Mąż się załamał. Zaczął pić, praktycznie codziennie żeby odreagować. Moim zdaniem ma w pełni rozwinięta depresję, ale uważa, że nikt mu nie pomoże jesli on sam tego nie zrobi. Generalnie przestał interesowac sie czymkolwiek w domu, choc patrząc na to z perspektywy, tak sie działo juz od długiego czasu. Boję się strasznie o niego. Czeka nas katastrofa: albo bedzie miał nawrót choroby, a wtedy , jak mi powiedział, pozbawi się zycia, albo zejdzie na zawał , wylew lub cos podobnego. Ja już nie potrafię sobie z nim poradzić, nie chce ze mna rozmawiać, wszystko ma w nosie. Czuję się sama i nie potrafię mu pomóc ani do niego dotrzeć.
Offline
Administrator
Witam,
W związku z przeniesieniem forum psychologicznego na nowy serwer powyższy wątek zostaje zamknięty. Niestety, z uwagi na regulamin obowiązujący na portalu pun.pl nie mamy możliwości przeniesienia treści. W związku z tym serdecznie dziękujemy za wszystkie zamieszczone przez Państwa wypowiedzi i zapraszamy do kontynuowania wątków pod nowym adresem: www.forumpsychologiczne.org
Pozdrawiam.
Offline